- Wątpię, czy wystarczy ci inteligencji, żeby mnie zrozumieć, ale mimo wszystko

zmyć z chłopca przynajmniej największy brud. Milla tymczasem
parkingu.
trzeźwieją, mogą równie dobrze pomyśleć, że tak szampańsko się
desce rozdzielczej twierdził, że jest dopiero dwudziesta trzecia, Milli
jeszcze nie wrócił. Nie, na pewno go nie było: ich wielki dom pokryty
Wątpiła w taki rozwój wydarzeń - były tam przecież także ważne z
milczeniu.
Milla mogła zginąć już wiele razy w ciągu ostatnich dziesięciu
mieściła się w pomieszczeniach nad wielkim magazynem; prezent od
grę, przynajmniej z Diazem. Kobieta powinna być łatwiejszym celem
trzeźwieją, mogą równie dobrze pomyśleć, że tak szampańsko się
- Och, masz w tym już doświadczenie - Rip otworzył jej tylne
delikatnie kierując Millę w tamtą stronę, dotknął jej pleców. - Coś mi
Zapięła pasy; mężczyzna obszedł w tym czasie samochód

skrzyżował ramiona na piersi.

bluzkę i wśliznęła się w spódnicę. Obie rzeczy były trochę przyciasne,
- Spotykasz się z kimś?
jednego banana. Milla obrała go i podzieliła na pół. Brian sięgał po


Nikomu. Żadnych przeprosin.
- Naprawdę? - Skręciła na pełnym gazie w zjazd z autostrady. - Co niby mam sobie odpuścić?
- Indigo Alfa 4 - 0 - 8 - wypowiedziała swój kod. - Czy już go macie? - spytała, trzęsąc się na całym ciele.

ona nawet o tym nie pomyślała. Słyszała czasem odgłos pralki i

- Typowe. Ty niczym się nie martwisz.
- Tak, mamo.
- Dziękuję, spokojny dzień, mimo że prawie wszystkie pokoje mamy zajęte.